Photography

Kirkjufell

Rotwand

Bled

Mittwoch, 24. Februar 2016

Zapowiedziałam już w piątek, że rano w sobotę leżę w trawie, bo jest okienko pogodowe i mam miejscówkę z wiosennymi kwiatami i muszę to wykorzystać. Oto kilka fotek

Ich hab schon am Freitag angekündigt, dass am Samstag in der Früh, zum Sonnenaufgang lege ich mich ins Gras, weil ich das Wetterfensterchen und Location habe wo ich viele Frühlingblume gesehen hab. Es sind dann die Fotos.




Dienstag, 16. Februar 2016

Po przerwie, tym razem wypad na narty z nocowaniem u rodziny w Walchsee. Piękne miejsce. Nadarza się więc okazja do przyfocenia. Wieczorkiem i rano, przed wypadem i po powrocie ze stoku. Pogoda dopisała i jak zwykle szybko zleciało

Nach der Pause, diesmal Skiausflug mit Übernachtung bei der Familie in Walchsee. Schöner Ort und gleich eine Gelegenheit zu schnappschüssen. Am Abend und am Morgen, vor und nach dem Ski fahren. Wetter war ok und wie auch immer die Zeit verging schnell.




Mittwoch, 10. Februar 2016

Pod koniec stycznia wybrałam sie na rekonesans do Allgäu. Piękny zakątek na zachód od Monachium. Bylam tam raz kilka lat temu zwiedzić zamek Neuschwanstein.
Sprawdziwszy pogodę i upewniwszy się że będzie jako tako pojechałam po obiedzie. Informując wszem i wobec, że mama na krótko wybywa :), co by nie było, że ktoś ma jakieś plany, trza takie rzeczy uzgodnić. Trochę się jedzie a i akurat zaczeły zbierać sie chmury. Nadciągały z zachodu zabierając światlo. Zatrzymałam się więc najpierw przy St. Colomanie (i on stał się punktem głównym, potem zrobiło się już ciemno i szaro). Niebo bylo dramatyczne, chmury sie fajnie ukladały. Pofociłam trochę i udałam sie na Neuschwanstein. Jednak już nie bylo światła, nadciągała szarość i brak kolorów co dla tego zamku, moim zdaniem nie jest korzystne. Zrobilam wiec ujęcia orientacyjne i udałam sie nad Hopfensee, też robiąc mały rekonesans.
Pogoda nie rozpieszcza. Front który nadciągnął pokazał w pełni swą szarą, mokrą twarz w niedzielę. Prognoza sie sprawdziła.

Dieses Mal bin ich nach Allgäu gefahren. Eine schöne Ecke westlich von München. Ich war da einmal von ein paar Jahren den Schloss Neuschwastein zu besuchen.
Ich hab Wetter gecheckt und ich hab mich sicher gemacht, dass es gehen soll, ich fuhr nach dem Mittag los, nachdem ich alle informiert hab, dass ich nicht da bin, falls jemand irgendwelche Pläne haben sollte:). Es ist doch nicht so näh, es hat mit Fahrerei ein bisschen gedauert. Und die Wolken waren auch von Westen unterwegs, nehmend das Licht weg.
Erste Pause hab ich bei St. Coloman gemacht und die Kirche ist Thema des Tages geworden. Der Himmel war dramaisch, die Wolken haben gut gespielt. Ich hab da ein paar Fotos gemacht und bin ich nach Neuschwanstein gefahren. Aber da war schon Licht weg. Ich hab ein Paar Fotos so gemacht, zur Themaserkundung.



Popular Posts

Powered by Blogger.